02.16
Rano obudziłam się o 8:00. Bałam się, że nie zdążę. Apel zaczynał się o 11:00. o drodze chciałam jeszcze zajść do Gosi. Bo napisała mi Sms-a, że bym jej kupała jakiś sok. Szybko się ubrałam i umyłam. Musiałam ubrać się na galowo. To założyłam czarną mini i białą koszulkę. Poszłam do kuchni zjadłam coś drobnego. W drodze do szpitala zaszłam do tego sklepu. Kupiłam jej jakieś tam owoce i sok pomarańczowy. Po 9 byłam już w szpitalu. Pogadałam z godzinkę z Gosia, miała rożne kroplówki. Dzisiaj mieli jej robić czyszczenie żołądka. Umówiłam się z nią, że przyjdziemy wieczorem. Zaszłam jeszcze po Emi. Zapukałam do drzwi. Otworzyła mi mama Emilki. Z rana przyszedł już do niej Grzesiu (jej ukochany, zakochani są po uszy).
- Emi zbieraj się, idziemy na zakończenie szkoły.
- Ok.. czekaj z Grzesiem się pożegnam.
- Dobra, ale szybko.
- No ok. to ja już jestem.
- OK. To idziemy. Wiesz co? Byłam u Gosi.
- Tak? I co u niej ?
- Nic, ma jakieś kroplówki. Powiedziałam, jej, że przyjdziemy wieczorek.
- No dobra, tylko ja o 21 umówiłam się z Grzesiem.
- Noo…
Wyszliśmy z domu. W szkole spotkałam Dominika. Zaprosił mnie dzisiaj też, ale odmówiłam. To wszystko za szybko się działo. Po zakończeniu apelu, poszłyśmy po świadectwo Gosi. Wracając zaszłam razem z Emilką do domu Gosi, dać jej mamie świadectwo. Później poszłam już do domu Emi też.
++ W domu ++
Nikogo nie było oprócz Sebastiana. ( Mojego brata, ma 22 lata) U Seby byli jacyś koledzy. Bardzo głośno słuchali muzyki. Wkurzyło mnie to bo jak ja włączę głośno to się na mnie drze. Rodzice w pracy, a Ada ( siostra ma 12 lat) u jakiejś koleżanki. Poszłam do swojego pokoju mocno trzaskając drzwiami. Położyłam się na łóżko i włączyłam muzykę. Nic prawie nie było słychać. Jak się wkurzyłam i poszłam do jego pokoju to myślałam, że go chyba tam zapije:
- Ja pierdole Sebastian ścisz to bo zaraz chyba zaraz ogłuchnę albo mnie coś trafi.
- No najprawdopodobniej szlak.
- Sebastian wkurwiasz mnie!
- A spierdalaj. Powiedziałam i wyłączyłam mu tą wierze.
Trochę się wkurzył, ale nic już nie mówił bo go i tak upokorzyłam przy kolegach.
Wróciłam do swojego pokoju. Włączyłam cicho płytę TH przy której zasnęłam. Obudziłam się o 2 w nocy. Poszłam coś zjeść bo byłam bardzo głodna. Jak szłam na dół w tym momencie do domu wszedł Sebastian do domu.
- Co mała, udało ci się ośmieszyć ??
- Spadaj i nie nazywam się mała tylko Magda jakbyś zapomniał.
- Wiem.
- To się odpieprz ode mnie.
- Dobra spokojnie mała .
- Kurwa mać, mówiłam ci ze nie jestem mała.
Powiedziałam do niego bezczelnie i poszłam do kuchni.
Po paru minutach usłyszałam ciche pukanie do drzwi. Trochę zdziwiona otworzyłam drzwi. W drzwiach zauważyłam Emilkę. Strasznie płakała…
