03.06
Emi była smutna.
Grzesiek jeszcze się nie obudził.
Chwilkę jeszcze posiedziałam u Grzesia, a później poszłam do domu. Emilka jeszcze została u swojego kochanego.
Gdy doszłam do domu, od razu zaczęłam się szykować na tą dyskotekę.
Po trzech godzinach byłam już gotowa. Założyłam pomarańczową bluzkę wiązaną na szyi i krótką spódniczkę do tego lekki makijaż. Przed 22 byłam już gotowa. Wyszłam na zewnątrz było bardzo ciepło ( Wkońcu to czerwiec). Chwilkę posiedziałam na ławce i przyszedł Dominik. Ruszyliśmy w drogę. Po jakiś 10 minutach byliśmy już na miejscu. Była to duża hala, wokoło było bardzo dużo młodzieży w wieku 14-17 lat. Weszliśmy do środka. Usiedliśmy przy barku. Dominik proponował mi drinki ale ja odmawiałam. Poszłam tańczyć, przyłączył się do mnie jakiś chłopak, lecz w pewnym momencie
Odeszłam od niego bo Dominik się na niego tak dziwnie na niego patrzył jakby chciał mu coś zrobić. Usiadłam kolo Dominika. W pewnym momencie czułam jak się do mnie zbliża. Odepchnęłam go lekko od siebie dając znak, że na razie nie mam ochoty się z nim całować. Posiedziałam tak jeszcze z godzinkę i poszłam tańczyć. Tym razem z Dominikiem. Wygłupialiśmy się. Nadszedł czas na wolną piosenkę. Była to piosenka Hillary Duff ,,Come Clean”. Dominik poprosił mnie do tańca. Zgodziłam się. Dominik obioł mnie w pasie, ja zarzuciłam ręce na jego kark. Najpierw tańczyliśmy z przestrzenią między nami. Później zbliżyłam się do niego. Dominik zaczoł mnie całować. Tym razem nie odpychałam go. Czułam, że to właściwy czas i miejsce. Przy końcu piosenki przytulił się do mnie. Było fajnie. Lecz czułam, że to nie właściwy men dla mnie. Gdy szłam do toalety jakaś dziewczyna zaczepiła mnie. Złapała mnie za nadgarstki i popchała na ściane.
- Ej co robisz? – ja
- Coo? Zostaw Dominika w spokoju jasne zdziro!!
- Co??????
- No co słyszałaś gówniaro.
- Jak śmiesz? A w ogóle kim ty jesteś, że na mnie krzyczysz?
- Jestem dziewczyną Dominika. – ona
- Ale jak to? Przecież on…
- Zamknij się! To zapytaj się go czy zna Karole, a nie radze raczej się pytać bo coś może ci się stać.
- Co? Grozisz mi?
- A żebyś wiedziała. Jeszcze tylko raz go dotknij to pożałujesz. Powiedziała i uderzyła mnie po czym wyszła. Rozpłakałam się. Siedziałam w tej toalecie jakieś Pol godziny jeszcze. Co chwile ktoś wchodził i wychodził. Wszyscy się na mnie gapili jak na jakąś wariatkę. Później udałam się do kabiny. Napisałam SMS Sebastianowi (brat), żeby powiedział mamie i tacie, że dzisiaj nie wrócę na noc i będę nocowała u Emilki.
Skłamałam bo chciałam być sama, tylko sama. Wyszłam z toalety, a następnie z dyskoteki. Poszłam nad mały zalew. Usiadłam na trawie i myślałam. Myślałam o tym dlaczego ostatnio spotykają mnie takie dziwne rzeczy. Czy to zbieg okoliczności, że dwie bliskie mi osoby są w szpitalu, czy to jakaś kara za coś. Czy ja zawsze musze trafić na jakiegoś niewłaściwego chłopaka, który tylko chce mnie wykorzystać, skrzywdzić i zostawić? Miałam mętlik w głowie. Przypomniała mi się straszna historia sprzed roku:
– Ta historia stała się tuż po moim przyjeździe do Niemiec. Miałam wtedy 15 lat. Poznałam super chłopaka. Zapowiadało się na taki wspaniały i wytrwały związek. Pewnego dnia poszliśmy wieczorem na spacer do lasu. Nic nie zapowiadało, że w pewnym momencie David (bo tak miał na imię), żucił mnie za ziemie i zacznie rozbierać. Chciał mnie zgwałcić. Było by strasznie gdyby nie jakiś człowiek który chodził po lesie wieczorami i dokarmiał zwierzęta. Uratował mnie. Byłam mu bardzo wdzięczna. Wtedy przybiegłam nad ten zalew. Siedziałam tu bardzo długo. Myślałam co teraz będzie, jak ja to przeżyje przecież tak bardzo go kochałam, czy mu to po prostu wybaczyć? –-
Teraz czułam się podobnie. Nie wiedziałam co mam zrobić. Czy ta Karola tylko mi groziła, czy naprawdę mówiła.
W pewnym momencie poczułam ciepłą i przyjazną dłoń na moich plecach, odwróciłam się i ujrzałam…
C.D.N
Dziękuje wszystkim za tylke komentow i prosze żeby pod tą notką było tyle samo. Troszkę krótka ta notka i smutna. POZDRAWIAM.
