2010
04.04

Czy ten debil nie da mi nigdy spokoju?

Poczułam czyjąś dłoń na moich plecach, odwróciłam się i zobaczyłam Toma.
- Hey! Powiedział nieśmiało.
- Cześć. Tak??
-Yyy.. chciałem cię poprosić, żebyś poszła ze mną do sklepu po jakieś piwko.
- OK.
Wzięłam torebkę i wyszłam z Tomem. Po drodze do sklepu gadaliśmy. Gdy doszliśmy do tego sklepu to ja zostałam przed nim, a Tom sam poszedł po te ”piwo”.

** 2 godziny późnej **

Właśnie siedziałam sobie na kanapie koło Emilki i piłyśmy sok. Gdy usłyszałam piosenkę „Come Clean”. Widziałam, że zbliża się do mnie Bill.
- Zatańczysz?
- Hmm.. chętnie.
Poszliśmy na parkiet. To taka cudowna piosenka.

Po tej cudnej piosence Bill podziękował mi za miły taniec. Poszłam na zewnątrz przewietrzyć się. Usiadłam na ławce. Po chwili przyszedł Bill.
- Hey!
- Cześć – ja
- Ty jesteś z Polski prawda?
- Yyy…. Tak, a co?
- Nic.
- A skąd wiesz?
- Widzę.
- To znaczy?
- Polskie dziewczyny są najładniejsze. Powiedział dumnie i uśmiechną się.
- Achhaa.
- A tak w ogóle to słychać po akcencie. Wiesz co?
- Co???
- Mam prośbę… Pouczysz mnie troszkę po polsku gadać?
- Jasne. Powiedziałam i zaczęłam Billa uczyć niektórych słówek. Muszę przyznać, że nawet dobrze mu to szło.
Siedzieliśmy tam chyba z 3 godziny i gadaliśmy o różnych rzeczach. Dowiedziałam się o nim dużo naprawdę te informacje różnią się niż te w gazetach.

Była 5 nad ranem. Postanowiłam iść już do domu. Pożegnałam się ze wszystkimi i wyszłam…

*** 6 tygodni później ***
Nasza znajomość z Billem i Tomem była dobra. Zaprzyjaźniliśmy się. Nawet Gosia kręciła coś z Tomem.

Była sobota. Wstałam o 11:00 bo poprzedniego wieczora byłam z Billem w kinie, a później w kawiarni. Czułam, że coś iskrzy między mną, a Billem. Znam go ponad 2 miesiące i coraz bardziej go lubię. Gdy już się wygrzebałam z łóżka poszłam do toalety. Umyłam się i ubrałam. Po śniadaniu poszłam do sklepu po zakupy. W sklepie zobaczyłam Dominika. Wystraszyłam się troszkę to poszłam w innym kierunku, żeby mnie nie zauważył, ale mi się nie udało. Szedł za mną i krzyczał:
- Poczekaj!
- Magda!
- Stój! Podbiegł do mnie złapał mnie za nadgarstki
- Ałł… idioto to boli. Po Tyc słowach ścisnął minie jeszcze bardziej.
- Słuchaj ździro! Nie jestem żadnym idiotom, a na pewno nie dla ciebie. Powiedział i mnie pocałował.
Jakoś oderwałam się od niego.
- Ty jesteś jakiś chory umysłowo – wykrzyczałam i pobiegłam przed siebie!
- CZY TEN DEBIL NIE DA MI NIGDY SPOKOJU? Krzyczałam sama do siebie.
Pobiegłam nad moje ulubione miejsce, gdzie bardzo lubiłam myśleć. W to samo co poznałam Billa.
Powiedziałam troszkę pomyślałam nad tym co czuje do Billa. I w ogóle o tym spotkaniu z tym debilem – Dominikiem.
W pewnym momencie usłyszałam dźwięk mojego telefonu, to był Sms od Billa:
,, Wyjdziemy gdzieś dzisiaj razem?”
Postanowiłam, że wyjdę z nim. Chcę żeby nam coś wyszło.
,, Tak możemy gdzieś iść, tylko gdzie?”
Po 3 minutkach dostałam Sms.
„Nigdzie. Przyjdziesz do mnie do domu”
- No dobra – pomyślałam i odpisałam.
Poszłam do domu. Miałam być o 18 u Billa.
Rozpakowałam zakupy i poszłam się przygotować. Dopiero było po 15. Więc miałam jeszcze trochę czasu. Poszłam umyć włosy. Gdy skończyłam ubrałam się. Nałożyłam na siebie krótkie spodenki i turkusową koszulkę na ramiączkach. Później lekko pomalowałam się. Gdy skończyłam było przed 17. Wyszłam z domu było gorąco. Postanowiłam iść jeszcze do Grześka (chłopaka Emilki) po płyty z jakimiś fajnymi filmami na DVD.
Po 10 minutach byłam już pod domem Grześka. Weszłam do środka bez pukania, bo drzwi były uchylone. Poszłam do pokoju Grześka. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam cos niespodziewanego co miało nigdy się nie zdarzyć….

Mam nadzieje, że się spodoba bo nie mam weny jakoś :) )
To właśnie Polska wygrała 2:1 tylko torszkę, zapóżno chłopaki!
Dajcie kometarze :)

Komentarze są zamknięte.